Witaj na moim blogu

Witaj,

Jestem pilotem wycieczek z zamiłowania.Od lat organizuję wakacje dla rodziny, znajomi pochwalają moje pomysły. Wakacje się zbliżają, jeśli chcesz, przedstawię Ci najlepsze produkty turystyczne: przyjazne turystom miejsca, obiekty, imprezy i przedsięwzięcia. Możesz poznać możliwości spędzania w sposób wyjątkowy czasu wolnego w Polsce, oraz mieć gwarancję niezapomnianych przeżyć kulturalnych, rozrywkowych. Propozycje moje to spektrum możliwości do zaplanowania wyjazdów weekendowych, pobytów krótko- i długoterminowych, a przede wszystkim bogactwo turystyki w Polsce, którą warto polecać i którą warto się chwalić.

Z turystycznym pozdrowieniem :)



2820118819391336x280.gif

czwartek, 26 maja 2011

Polskie zamki i ruiny -dobry cel na wakacje...




Będzin
Murowany zamek w Będzinie zbudowany został w miejscu wczesnośredniowiecznego gródka Banden, zniszczonego przez najazd tatarski w roku 1241 i odbudowanego kilkadziesiąt lat później w postaci drewniano-ziemnych wałów z kamiennym stołpem, wieżą ostatniej nadziei, zalążkiem nowej królewskiej fortecy. Przekształcenie drewnianego dworu w murowany zamek nastąpiło przypuszczalnie w pierwszej połowie XIV stulecia z inicjatywy króla Kazimierza Wielkiego, zapewne w celu ochrony zachodniej granicy Polski - najbardziej wysunięty na zachód poza linię fortalicji kazimierzowskich odgrywać miał on kluczową rolę, przyjmując na siebie ciężar pierwszego uderzenia, również pierwszej obrony przed atakami ze strony Śląska oraz Państwa Czeskiego. Datę ostateczną ukształtowania się masywnej bryły zamku wyznacza wizyta najważniejszego człowieka ówczesnego świata, cesarza rzymskiego i króla czeskiego Karola V, który przybył z roboczą wizytą do Polski w roku 1364.
Na początku XV stulecia dowódcą zamku był Piotr z Siedlec. Po nim w latach 1415-1433 funkcję tę sprawował Mikołaj Siestrzeniec Kornicz - polityczny utracjusz, który zasłynął głównie z bandyckich rozbojów i najazdów na dobra swych lokalnych rywali. W rok po odsunięciu sprzyjającego husytom Siestrzeńca (10 lat później schwytano go i ścięto) odbyło się w Będzinie spotkanie panów małopolskich oraz śląskich zakończone podpisaniem porozumienia między biskupem krakowskim Zbigniewem Oleśnickim a książętami: opolskim, raciborskim, cieszyńskim i oświęcińskim, dotyczącego zaniechania obopólnej nienawiści i gwarantującego wynagrodzenie za wyrządzone sobie wzajemnie szkody.
Pożar z 1616 oraz zniszczenia dokonane przez oddziały szwedzkie w 1655 wyznaczają kres dotychczas sprawnie rozwijającemu się gospodarczo ośrodkowi będzińskiemu i jego wcześniejszej świetności. I choć sam zamek zgodnie z decyzją sejmu z roku 1616 został odbudowany , to wydaje się, że restauracja ta ograniczyła się zaledwie do wybicia większych otworów okiennych i niekompletnej naprawy istniejącej zabudowy. Zrujnowaną oraz spaloną przez Szwedów twierdzę tak w 1657 opisują lustratorzy królewscy: Zamek w Będzinie na wydatnym miejscu trzema murami opasany. W pierwszym ambicie drewniane budynki, pokojów trzy, także stołowa izba porządnie naprawne, pod nimi izdebki duże [...], i te naprawne. Górny zamek we dwu murach [...] ma kryte pokoje i izby, ale te per iniuram belli moderni zgrupowane. Przy zamku wieża ad ortum solis fossy in mensae altitudinis i wały potężne. Częściowo odremontowaną warownię odwiedził w dn. 20 sierpnia 1683 Jan III Sobieski. Stało się to przy okazji jego spotkania z generałem Caraffą, posłem austriackim cesarza Leopolda, błagającym króla, by ten ruszył z odsieczą na ratunek Wiednia przeciwko najazdowi tureckiemu. Ostatnimi polskimi władcami, którzy zatrzymali się w Będzinie byli: August II Mocny w dniu 15 września 1696 oraz Stanisław August w II połowie XVIII wieku.
Pomimo zrealizowanej odbudowy koncepcja uruchomienia szkoły głównej w murach twierdzy wkrótce upadła, a gmach przeznaczono na salę modlitw sprowadzonych do Dąbrowy kilkudziesięciu saksońskich górników. Po przeniesieniu kaplicy na teren miasta w zamku umieszczono szpital, a że średniowieczny obiekt kompletnie się do tego nie nadawał, szpital wkrótce zlikwidowano i około roku 1850 zamek ponownie zaczął popadać w ruinę.
Po II wojnie światowej ponownie podjęto próby naprawy średniowiecznych umocnień i po wielu perturbacjach udało się je zrekonstruować w latach 1952-56. Zamkowi narzucono wówczas obecny wygląd i umieszczono w nim muzeum.

Niedzica

Neidenberg - Zamek nad Nidą

Usytuowany przy krawędzi wysoko wyniesionego nad bagnistą doliną Nidy wzgórza, zamek w Nidzicy należał do najsilniejszych zakonnych fortyfikacji prokuratorskich. Zbudowano go z cegły, w dolnych kondygnacjach z kamienia polnego, na planie prostokąta o bokach 13,3x61,5 metra. W skład założenia obronnego wchodziły cztery zróżnicowane wielkościowo oraz architektonicznie skrzydła, tworzące otoczony drewnianym krużgankiem dziedziniec (po odbudowie drewno zastąpiono ukrytą za deskami konstrukcją betonową). Najstarsze i najbardziej reprezentacyjne było skrzydło zachodnie, trzypiętrowy tzw. dom wielki. Ponad gospodarczym przyziemiem, w którym funkcjonowały: kuchnia, spiżarnia, browar oraz piwnice, znajdowało się piętro przewodnie z kaplicą, refektarzem i komnatą prokuratora, zwaną również kancelarią. Dwa pierwsze pomieszczenia, nakryte efektowym sześcioramiennym sklepieniem gwiaździstym, ozdobiono częściowo zachowanymi do dziś malowidłami o charakterze religijnym. Trzecia, najwyższa kondygnacja przeznaczona była na magazyny, wokół których w koronie murów obwodowych poprowadzono ganki obronne. Dom wielki pokryto dachem dwuspadowym, ozdobionym szczytami z charakterystycznymi sterczynami. Wjazd na zamek wysoki prowadził od wschodu przez budynek bramny z dwiema furtami oraz broną, flankowany pięciokondygnacyjnymi, bliźniaczymi wieżami mieszkalnymi (w ich dolnych partiach mieściło się więzienie), wysuniętymi nieznacznie poza lico muru. Czworokąt budynków uzupełniały dwupiętrowe skrzydła: południowe i północne, służące celom gospodarczo-obronnym.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz